Blog

Oświadczenie w sprawie wydarzeń związanych z uchwałą o pozbawieniu dr n. med. Roberta Gajdy tytułu Honorowego Obywatela Pułtuska.

Szanowni   Państwo,

 

W związku z wyżej przywołaną uchwałą postanowiłem wydać to oświadczenie, także z powodu licznych zapytań i nieprawdziwych informacji, które krążą w opinii publicznej.

Na początku muszę odwołać się do faktów i dat. Tytuł Honorowego Obywatela Pułtuska przyznano mi w 2017 roku. Mamy 2018 rok i teraz pozbawia mnie się tego tytułu powołując się na wyrok wydany w 2015 roku. Czy nie jest absurdalnym twierdzenie, że mógłbym przez dwa lata ukrywać przed opinią publiczną istnienie tego wyroku? Przypomnę jeszcze dlaczego otrzymałem ten zaszczytny tytuł:

,,W uznaniu zasług dla lokalnej służby zdrowia oraz działań w obszarze kardiologii i medycyny sportowej. ( 16 września 2017)”.

Nie sposób nie odnieść się do głosowań Radnych. Wtedy, 16 września 2017, Klub SPZP doprowadził do skandalu w związku z bojkotem uroczystości Dni Patrona Pułtuska. Tytuł ,,Honorowego Obywatela Pułtuska” dostałem głosami innych osób, próbują mi go odebrać kompletnie inne osoby. Trudno będzie mi żyć i udawać, że nic się nie stało. Nadmienię, że wyrok, który przywołuje się jako uzasadnienie do tej uchwały zapadł 19 kwietnia 2015 roku. Dotyczył  wydarzeń z 2004 roku, więc obecnie sprzed 14 lat. Sprawa ta dotyczyła nienależnie pobranych środków z NFZ przez pracowników Centrum Medyczne Gajda-Med i toczyła się przed Sądami przez 11 lat. Zapadały w niej różne wyroki nieprawomocne, zarówno skazujące jak i uniewinniające, także mnie. W tym czasie liczne gazety, też nasze lokalne komentowały i opisywały jej przebieg. Sprawa wg NFZ pierwotnie dotyczyła kwoty ponad 300 tys. zł. Okazało się to nieprawdą. Ostatecznie zapadł wyrok, który dotyczył nienależnie pobranej kwoty około 17 tys. zł.

Grupę Gajda-Med prowadzę ponad 25 i pragnę przypomnieć, że NFZ w 2005 roku wstrzymał na rok część kontraktów po czym kiedy zorientował się, że pierwotne zarzuty są ,,nadmuchane” przywrócił cały kontrakt w kolejnym postępowaniu w 2006 roku. A zatem wniosek jest jeden – NFZ zorientował się, że więcej na tym tracił niż zyskał. Szarganie mojego nazwiska, dobrego imienia mojej firmy i moich pracowników było i jest nieuzasadnione. Szpital Powiatowy prowadzę od 2015 roku. Gdybym go wtedy nie przejął, nie wprowadził odważnych zmian i wielkich inwestycji, już byłby zamknięty – jeszcze przed końcem minionego roku. Dzisiaj kontrakty są o 50% większe niż wtedy, a widmo upadłości nie istnieje. Nie wspomnę o pozostałych firmach grupy Gajda-Med w powiecie pułtuskim skupiających w sumie z 90% usług medycznych. Badania naukowe w zakresie kardiologii sportowej  skutkują  moimi artykułami naukowymi publikowanymi w renomowanych pismach naukowych i czytanych w całym naukowym świecie. Powstawały one w oparciu o badania wykonywane w Pułtusku.

Twierdzenie, że dopiero teraz czyli w 2018 roku wyszły na jaw informacje dotyczące tego wyroku jest nieprawdziwe. Zapewniam, że kiedy w 2015 roku zapadł prawomocny wyrok, poinformowałem o tym osoby pełniące istotne funkcje publiczne w powiecie pułtuskim. Zrobiłem to po to, żeby lojalnie uprzedzić o tym fakcie, w aspekcie bycia zapraszanym na różne oficjalne uroczystości, na których byłem witany z imienia  i nazwiska. Pierwszą osobą, która się o tym dowiedziała był p. minister Henryk Kowalczyk (też przewodniczący powiatowych struktur PiS), następnie Starosta Pułtuski Jan Zalewski, burmistrz Pułtuska Krzysztof Nuszkiewicz. Zarówno Burmistrz jak i Starosta przekazali te informacje wielu radnym (przynajmniej z ich ugrupowań). Sądząc, po informacjach, które wychodziły od mec. Ireneusza Purgacza, nie było to też tajemnicą wśród radnych Samorządowego Porozumienia Ziemi Pułtuskiej (nawiasem mówiąc pierwszych porad prawnych w tej sprawie w 2004 roku udzielał mi właśnie mec. Purgacz). Poinformowałem poza tym najważniejsze osoby w aspekcie organizowanych uroczystości zarówno świeckich jak i duchownych. Wszędzie, gdzie byłem zapraszany i witany z imienia i nazwiska, organizator lub osoby mu najbliższe wiedziały tym wyroku.

Nie jest zatem prawdą to, co podaje p. Ryszard Befinger w swoim piśmie do Rady (pisanym przez mec. Ireneusz Purgacza) o nieświadomości Radnych w aspekcie zapadłego wyroku w okresie podejmowania decyzji o nadaniu mi tytułu Honorowego Obywatela Pułtuska. Nie ma to też żadnego związku z zasługami, za które mi go nadano ani nie przekreśla mnie jak godnego człowieka niezależnie od zasług.

Oczywiście podkreślam, że sprawa z NFZ i wyrok są dla nie przykre. Nigdy nie przyznałem się do popełnienia zarzucanego mi czynu i nie ukrywam, że liczę na wniesienie skargi nadzwyczajnej.

W przeszłości, kiedy okazało się, że jeden z Honorowych Obywateli Pułtuska miał powiązania ze służbami bezpieczeństwa z okresu PRL, chciano odebrać mu ten tytuł. Ówczesny burmistrz powiedział, że nie ma jednak procedury odwoławczej. Okazuje się, że mec. Purgacz znalazł taką, mimo zgłoszonych uwag radcy prawnego Urzędu Miasta Pułtusk w trakcie sesji.

W związku z powyższym jako pokrzywdzony, osoba której naruszono dobra osobiste odwołam się od tej decyzji do Wojewody Mazowieckiego. Myślę, że doszło do naruszenia prawa.

17.06. 2018

Dr n. med. Robert Gajda

17/06/2018 Ważne
About Magda Galczynska

3 Comments
  1. Znając życie to dopiero początek kampanii nienawiści . Sukces szpitala to sukces PSL. I tu jest cały problem Samorządowego Porozumienia. Liczyli, że p Gajda nie poradzi sobie i wtedy rozjeżdżą PSL do końca. No ale nie wyszło. Trzeba się teraz mścić. Pacjenci to widzą . Mieszkańcy to czują..

  2. Krystyna z Rynku 23/06/2018 at 11:43 Odpowiedz

    Czytam gazety, i zastanawiam się czy p. Gierek to już ma wyrok w sprawie dr Gajdą czy nie. Chyba nawet p. Purgaczowi nie zależało tak bardzo na odebraniu tytułu HOP doktorowi Gajdzie jak p Gierkowi. Jakim prawem używa własnej gazety do wyrokowania kto jest godny a kto nie bycia HOP. Brak wyksztalcenia ( a nawet prawa jazdy) jakichkolwiek osiągnieć społecznych czy osobistych powinien nakazać co najwyżej milczenie. Dobrze by było aby takie osoby miały dożywotnie zakazy wypowiadania się publicznego – tak jak motoryczni pijacy mają dożywotni zakaz jazdy samochodem. Myślę, ze mądrzy ludzie to rozumieją i widzą. Gdyby to ode mnie zależało zamknąłbym gazetę jeśli nie można zamknąć psuedoredaktorka

  3. Mieszkanka OBRYTE. 23/06/2018 at 11:33 Odpowiedz

    Panie Doktorze, wiem , ze to przykre ale to zdarzeni bez precedensu które na zawsze zniszczyło powagę tej uroczystość. Nie trudno sobie wyobrazić ze po zmianie politycznej poleca ze ściany pułtuskiego ratusza wszyscy duchowni a po kolejnej zmianie wszyscy którzy w przeszłości mieli kontakty z władzami poprzednich okresów i tak bez końca. Myślę, że decyzja jest bezprawna. Tak kiedyś twierdził burmistrz Wojciech Dębski kiedy na wniosek jednego radnego ( chyba p. Króla) była próba odebrania tytułu jednemu z duchownych. Samorządowe Porozumienie w raz z donosicielem pokazało szczyt mściwości i nienawiści. Az trudno uwierzyć ze gro z nich leży krzyżem w kościele. To tylko kwestia czasu kiedy los odpłaci za te czyny. Proszę robić swoje. Niewiele osób jak Pan zasługuje na ten tytuł. Ludzie nie zapominają krzywd. Niedługo wybory..

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.