Blog

Robert Gajda po raz drugi mistrzem świata medyków na dystansie 1500 metrów

W tym roku po raz 37 odbyła się olimpiada medyków – Medigames w Maribor w Słowenii. Startowało w niej ponad 1000 zawodników z 47 krajów świata reprezentujących 17 profesji medycznych. Każdy, kto udowodni swoją pracę na rzecz ochrony zdrowia, może w niej brać udział, co powoduje, że obok lekarzy startują pielęgniarze, rehabilitanci, technicy dentystyczni jak i asystenci medyczni (cokolwiek by to nie znaczyło). Sensu stricto nie jest to zatem rywalizacja ( tak jak np. w Polsce) lekarzy czy farmaceutów, a wszystkich razem. Oczywiście utrudnia to rywalizację. „Staruję w kategorii C tj. 45-55 lat. Mam 53 lata, więc w grupie są zawodnicy.
Niezależnie od tego nie mogę się wyleczyć z kontuzji ścięgna Achillesa co uniemożliwia mi pełne przygotowanie – mówi Robert Gajda, reprezentant Polski, ale co dla nas najważniejsze, lokalny lekarz i menadżer. Marokańczyk sprawił niespodziankę – szybko rozpoczął i nie zwalniał do samego końca. Cała grupa go odpuściła. Wszystkim wydawało się, że albo zejdzie albo znacznie zwolni przed metą. W pewnym momencie miał już 70 metrów przewagi. Narobił mi na prawdę strachu. 500 m przed metą ruszyłem ostro i na 130 m przed finiszem dogoniłem go i wyprzedziłem. Pogoń kosztowała mnie masę energii, tyle, że na ostatnich 100 m udało mi się utrzymać tylko 1 sekundową przewagę. Trzeci Włoch stracił do nas ponad 10 sekund co pokazuje jak ostro było na ostatnim kole. Achilles znowu uszkodzony, ale nie zerwany. Mam nadzieję, że w Mistrzostwach Polski Weteranów ( początek lipca) dam radę wystartować chociaż na jednym dystansie”.