Blog

I rok funkcjonowania Szpitala Powiatowego Gajda-Med w Pułtusk

Szpital Powiatowy GAJDA-MED powstał w wyniku konsolidacji podmiotów leczniczych i współpracy w zakresie ochrony i promocji zdrowia powiatu pułtuskiego. To jednocześnie, jak zapewnia dr Robert Gajda, pionierski projekt na dużą, bo krajową skalę. Rok funkcjonowania nowej spółki był powodem do podsumowania (26 lipca 2016 roku w szpitalnym, zmodernizowanym holu głównym) pracy placówki i jej kondycji finansowej. Podsumowania dokonał dr n. med. Robert Gajda, prokurent spółki, po nim głos zabierali liczni i ważni dla polskiego lecznictwa lekarze i wysocy urzędnicy NFZ oraz pułtuscy samorządowcy

Dwuczęściowe wystąpienie dr. Gajdy odnosiło się do szpitalnej przeszłości i teraźniejszości. A co było? 1 sierpnia 2013 zadłużenie wynosiło 23 126 711,43 zł, po oddłużeniu 1 sierpnia 2013 straty wciąż narastały i tylko za rok 2014 wynosiły 4 413 992 zł. SPZOZ – jako spółka prawa handlowego – od 1 sierpnia 2013 do 1 sierpnia 2015 wygenerował 5 – 6 milionów straty, w końcowym etapie narastające w tempie 400 tysięcy na miesiąc.

A co jest? Dobre zarządzanie spowodowało, że ze szpitala (jeden z trzech w Polsce) do „pewnego zamknięcia staliśmy się najbardziej stabilnym i bezpiecznym w rejonie”. „I chociaż nie stać nas na razie na inwestycje i zmianę wynagrodzenia dla personelu” – powiedział prokurent spółki, to gołym okiem widać, że jest dobrze. Dzisiaj szpital zadłuża się w minimalnym stopniu, pensje wypłacane są na bieżąco, a i wszystkie zobowiązania regulowane są na bieżąco.

Robert Gajda: – Otworzyliśmy geriatrię, chcemy otworzyć rehabilitację kardiologiczną i zakład opieki leczniczej, chcemy stworzyć ośrodek diagnostyczny kardiologii nieinwazyjnej w oparciu o 64-rzędowy tomograf komputerowy, drugi co do jakości na Mazowszu. No i chcemy zwiększyć kontrakty.

Pułtuski szpital to 160 łóżek. Oddziały? Wewnętrzny, geriatryczny, chirurgiczny + ortopedia, ginekologiczno-położniczy, oddział dziecięcy + neonatologia, OIOM, AOS, rehabilitacja, opieka długoterminowa, badania kosztochłonne TK, endoskopia.

Dla przypomnienia. Struktura spółki Szpital Powiatowy Gajda – Med to własność 60% Skarbu Państwa – powiat pułtuski, 40% należy do inwestora prywatnego CM Gajda-Med Roberta Gajdy. Straty pokrywa inwestor, ma też obowiązek dokonać inwestycji na poziomie 11 milionów zł w okresie trwania umowy poza bieżącym utrzymaniem szpitala. W 2040 roku spółka się rozwiązuje, a nieruchomości i majątek wraca do powiatu.

Znamienne były słowa starosty i burmistrza. Jan Zalewski mówił o dramatycznym położeniu szpitala i o odważnych posunięciach starostwa w celu jego reanimacji. Burmistrz Nuszkiewicz: – Ten rok dał dużo temu szpitalowi, estetyka nieco zmieniona, ale co najważniejsze – zmienione podejście do pacjenta. Pamiętam różne momenty, jak ten, kiedy podejmowaliśmy jako radni trudną decyzję wzięcia kredytu – 21 milionów zł, żeby ten szpital funkcjonował. I funkcjonuje coraz lepiej. Dziękuję, panie dyrektorze. Pan był uprzejmy wspomnieć o podatku. Ja bez tego podatku sobie poradzę, ale ten szpital będzie miał dużo łatwiej, gdy tego podatku nie zapłaci.

Co mówili znamienici goście z kręgów medycznych i NFZ? Gratulowali sukcesu, który „widać w każdym miejscu tego szpitala, w komforcie mam i dzieci” (prof. Maria K. Borszewska – Kornacka konsultantka krajowa ds. neonatologii, kier. Kliniki Neonatologii AM w Warszawie). – Ten szpital jest na dzień dzisiejszy wyjątkowym szpitalem, trzeba na niego inaczej patrzeć i myślę, że władze niedługo to zauważą. Szpital w Pułtusku jest dowodem na to, że w sytuacji, kiedy powiat czy marszałek województwa utrzymuje większość udziałów, to nadal jest to miejsce do robienia dobrej roboty w ramach partnerstwa publiczno- prywatnego. A tu mamy przykład jeden z nielicznych w Polsce o dobrym kierunku. Przyglądam się państwu z boku, z sympatią i z nadziejami – komplementował Andrzej Jacyna p.o. prezesa NFZ. – W imieniu Akademii Polskiego Sukcesu składam gratulacje za wytrwałość, za ciężki bój. Chcę podkreślić, że (…) tutaj w najbliższym czasie będzie potężny szpital Gajda – Med – powiedział dyplomata, sekretarz Akademii Polskiego Sukcesu, dr Witold Rybczyński. Profesor Wojciech Drygasz z Instytutu Medycyny Sportowej, Profilaktyki i Rehabilitacji Kardiologicznej zauważył: – Zarządzanie szpitalem jest rzeczą niezwykle trudną. Najważniejsze w moim odczuciu jest zadowolenie społeczności lokalnej, ale także całego personelu, środowiska politycznego i wreszcie to satysfakcja dla osoby, która tym szpitalem zarządza. Chciałbym państwu życzyć, żeby wszyscy byli bardzo zadowoleni. I proszę popatrzeć na mapę, za Pułtuskiem jest taka spora miejscowość o nazwie Warszawa, życzę więc państwu, żeby i pacjenci z Warszawy do państwa docierali („Docierają!” – głos od strony lekarzy). I jeszcze ostatnie słowo, bardzo dobrze się stało, że zarządzającym szpitalem jest nie sprinter tylko sportowiec specjalizujący się w dyscyplinach wytrzymałościowych – biegacz maratończyk. Macie państwo gwarancję, że starczy mu wytrwałości i entuzjazmu i sił psychicznych, żeby podołać wyzwaniom.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł (list) i minister Henryk Kowalczyk – życzliwi, ale nieobecni usprawiedliwieni.