Finansowa historia Befingera
W lokalnej polityce ten bezpartyjny populista ulokował się na dobre. Internauci, na blogu (radny.co.pl) piszą o nim krótko: Czy lewo, czy prawo, Rychu zawsze na górze! I faktycznie tak się dzieje już od prawie 30 lat.
Gdy tylko w naszym kraju nastąpiły przemiany zwane demokratycznymi, ten tajny współpracownik SB, wszedł do nowo tworzonej Rady Miejskiej. A jako, że „kablował” na opozycjonistów, jego formację stanowiły w sposób naturalny partyjne „dzieci” PZPR. Tak było w 1994 i 1998 roku.
W 2002 roku Ryszard Feliks wszedł do Rady Miejskiej jako członek Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Sojuszu Lewicy Demokratycznej – Unii Pracy. Twardo trzymał się linii Partii i pierwszych diet radnego. Rocznie wyciągał z nich ok. 4 000 złotych, czyli w ciągu kadencji zarobił ok. 15 tys. złotych.
W kadencji 2006 – 2010 jego „społeczna” działalność nadal przynosiła konkretny wymiar. W 2006 roku dieta wyniosła ok. 4 tysięcy, aby w 2009 osiągnąć pułap aż 8 500 zł. Do domowej skarbonki trafiło więc ok. 30 tysięcy!
W 2010 roku, 171 głosami, Ryszard Feliks (jak Dzierżyński!) ponownie został radnym KW SLD. Po raz pierwszy musiał też publicznie przyznać: „byłem współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa”. I nadal brał diety radnego oraz profity, o których huczało miasto. Pieniądze podatników są przecież bardzo ważne, tym bardziej, że z ich wpłat na konto Befingera trafia już łącznie grubo ponad 35 tysięcy złotych.
W obecnej kadencji Befinger już stracił lewicowe serce (nie sam, bo pomogli mu partyjni koledzy, zrażeni jego współpracą z prawicą). Do wyborów wystartował z własnego Komitetu Wyborczego i zdobył 206 głosów. Opłaciło się! Teraz z diety „Befi” wyciąga rocznie od 9,5 do prawie 16000 złotych. Z właśnie mijającej kadencji powinien wyciągnąć już ponad 50 tys. złotych.W tych wyborach, już 67 letni Befinger, ponownie zdecydował się na dalsze pobieranie diety radnego. Tym razem jednak z Komitetu Wyborczego „Pułtusk Nasze Miasto”…
M.N.



I oto cala prawda o nieskazitelnych kandydatach, przeszlosc jest bardzo ciekawe a moze byc jezzcze bardziej jak wroci ludziom pamiec