Blog

Dr Robert Gajda o skutkach pandemii

Dr Robert Gajda udzielił obszernego wywiadu Pani Monice Głuska-Durenkamp – redaktorce pracującej dla Narodowego Instytutu Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego (Państwowy Instytut Badawczy). Honorowy Obywatel Pułtuska w wywiadzie mówi:
Doświadczony lekarz kardiolog zbiera większość informacji podczas obserwacji pacjenta, zwraca uwagę na to, w jaki sposób wchodzi do gabinetu, czy się męczy, gdy przygotowuje się do badania, mówi, oddycha. Po jego ruchach, zachowaniu, widzimy, czy ma bezdech, ile kosztuje go wysiłek. Nawet, zanim przystąpimy do badania, możemy już zauważyć, że ma problemy i wymaga od nas dużo czasu i uwagi. Podczas rozmowy telefonicznej nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego wyłapać„.

Poproszony o swojej opinii o pandemii, bezpieczeństwie w tym trudnym okresie, radzi – jak zadbać o swoje serce i kondycję:

(…) Efektywny jest szybki chód, nie taki od witryny sklepowej po centrum handlowym, ale przejście pewnego dystansu energicznym krokiem. (…) Warto jednak powiedzieć po prostu, że osoba, która zdrowo się odżywia i dużo się rusza, biega, pływa, jeździ na rowerze, będzie miała zdrowe dzieci, raczej nie dostanie udaru mózgu, zawału, choroby Alzheimera, ustrzeże się przed wieloma chorobami onkologicznymi. Wprawdzie będzie żyła tylko ze dwa, trzy lata dłużej od tego, który się nie rusza, ale jej komfort życia będzie nieporównywalny, począwszy od możliwości wiązania butów, po jakoś snu.

Zwraca uwagę na rożne skutki: 

Wirus wiele zmienił w dziedzinie usług medycznych, ale i mocno wpłynął na nasz styl życia. Już odczuwamy różne skutki: te fatalne i te trochę mniej. (…) Owszem, wielu ludzi ciężko choruje na wirusa Sars Cov-19, ale tak naprawdę nie wiemy ile osób zmarło, bo nie przyszło na wizytę do lekarza, nie wykupiło leków na nadciśnienie, nie zgłosiło się na pogotowie, ani do szpitala w przypadku udaru, czy problemów z sercem. (…) Większość ludzi przytyła, spadła im wydolność, pogorszył się stan zdrowia. (…) kolejnego całkowitego lockdownu nie wytrzymałaby, ani gospodarka, ani służba zdrowia, więc musimy nauczyć się z tym żyć.

Dyrektor Generalny Szpitala Gajda – Med podkreśla: 

Ludzie są zmęczeni pandemią, ale to absolutnie nie powinno zwalniać nas z czujności i stosowania zasad, higieny, utrzymywania dystansu. Ale zarówno media, jak i sami specjaliści, naukowcy, urzędnicy mają w tym trochę swojego udziału. Najpierw mówiło się, że maseczki nie są skuteczne, potem, że trzeba je nosić. Jako dyrektor szpitala wciąż czytam kolejne informacje i wytyczne z urzędów. Zdarza się, że nim wdrożymy jedną zasadę, zaraz się coś zmienia. Ale nie ma co mieć o to żalu do nikogo, tak dzieje się wszędzie na świecie. Zbyt mało jeszcze wiemy o wirusie, a sytuacja zaskoczyła nas wszystkich. (…) Wydaje mi się, że dziś wirus jest wprawdzie bardziej zaraźliwy, ale trochę złagodniał. Naukowcy mówią, że wirus, żeby przetrwać, musi zakażać, ale nie zabijać, jest bowiem całkowicie zależny od ludzi, swoich gospodarzy i żywicieli. My, w Polce, stosunkowo łagodniej to przeszliśmy niż na przykład Włosi. Ale wciąż trudno o ocenę, czy dlatego, że podjęto szybko decyzje o lockdownie, czy może znosimy to trochę lżej? Nie ma na razie wystarczających badań, jak reagują poszczególne nacje, rasy, czy na odporność na wirusa covid wpływają jakieś wykonane już szczepienia„.

Cały wywiad z dr Robertem Gajdą poniżej:

DR ROBERT GAJDA O COVID 19 – Sport na receptę!

15/09/2020 aktualności, Ważne

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.