Blog

Nie biegam w maseczce

Dr Robert Gajda – właściciel GRUPY GAJDA – MED w wywiadzie udzielonym dla www.maratonczyk.pl mówi:
Nie, zdecydowanie nie biegam w maseczce i odradzam to innym. Celem uniknięcia zarażenia najlepiej biegać samemu lub z osobami, z którymi stale przebywamy. Z żoną, z dziećmi. Problematyczne byłoby jedynie bieganie w grupie. Podczas zawodów albo grupowego biegania prawdopodobieństwo zarażenia byłoby dużo większe niż podczas samotnego treningu. Jeśli to my jesteśmy zarażeni, to w pewnym stopniu maseczka daje innym osobom, ochronę przed nami. Dzięki maseczce nikogo nie obsmarkamy czy nie obkichamy. Nas jednak chroni przed zarażeniem słabo. Powszechnie używane maseczki tzw. chirurgiczne, mają niewielką skuteczność w kwestii wirusa, natomiast ich wpływ na motorykę oddychania, wentylację jest po prostu gigantyczny. Pieszy na chodniku ma zupełnie inne zapotrzebowanie na tlen niż biegacz, a szczególnie biegacz wyczynowy, który robi trening w określonym tempie i zakresie. Treningu nie robimy przecież na ćwierć gwizdka. Wentyluje się wtedy płuca, a nasz układ krążenia pracuje na najwyższych obrotach. Nie znajduję żadnych podstaw do biegania w maseczce.

czytaj więcej MARATOŃCZYK.PL

02/05/2020 aktualności

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.